wtorek, 4 kwietnia 2017

MATURA. BZDURA CZY TORTURA?

Matura to bzdura?
Tak mówią :)A Ile w tym prawdy? hmmm.


Od paru tygodni myśl o egzaminie "dojrzałości'' przyprawia mnie o dreszcze i kompletnie paraliżuje. Nie wiem, może zabrałam się za to wszystko za późno, albo zwyczajnie panikuje. Są takie pojęcia z którymi wciąż mam problem, a zreformowana matura ustna z języka polskiego z pewnością ma w sobie element losowości. Czy będę miała szczęście?




Wolę postawić na wiedzę. Nauka, nauka, nauka. Z dnia na dzień przychodzi do mnie odrobinę więcej opanowania - w końcu to tylko parę egzaminów. Ile podobnych przede mną? .




Kamil ostatnio określił maturę jako "coś bardzo przyjemnego, co zapamiętasz na całe życie". Kiedyś natomiast próbując mnie uspokoić powiedział, że to "nic szczególnego". Typowy Kamil - mówi wszystko byle stabilizować sytuację i moje nerwy.




Wolnego czasu ostatnio naprawdę mi brakuje. Marzy mi się wyjazd, gdzieś byle oderwać się od swoich rutynowych czynności. Zdjęć robimy naprawdę mało, niestety. Staram się układać harmonogram dnia, tak żeby był precyzyjnie wypełniony, bez luk na "nic-nie-robienie".


Najważniejsza jest regularna, systematyczna praca. Dzięki Bogu, jestem dość uporządkowana (Kamil tutaj zarzuci mi, że stwarzam nową rzeczywistość) co daje mi nadzieję na "owocne zbiory". Sucho żartując - zbiory to moje całe życie ( te matematyczne). ;) Życzcie mi powodzenia w nauce i trzymajcie się ciepło. Przygotowuje dla Was specjalną niespodziankę, konkurs z nagrodami do wygrania. Na czym będzie polegał i co będzie można zdobyć - już wkrótce, także obserwujcie bloga i instagrama uważnie !


*bonus 1


Kamil zrobił w lesie (sic!) zdjęcie kotka, który ostrzy (a może czyści sobie zęby :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.