sobota, 15 lipca 2017

Rzuć wszystko i zostań blogerką

Przez jakiś czas byłam tak zabiegana, że ciężko było znaleźć mi chwilę by stworzyć wartościowy wpis. Wypełniony do granic możliwości terminarz (dlaczego dzień ma tylko 24 godziny?!) spowodował, że mogłabym napisać jedynie coś na szybko, jednak nie jest to jednak w żaden sposób zgodne z moim charakterem. 
Ostatnimi czasy, chyba jak zawsze latem, zaobserwować można wysyp nowych tzw. pseudo-szafiarek -Dziewczyn, których blogi mające kilka dni dołączają do różnych grup na fejsie po to, by zdobyć tam e-maile do firm i spróbować nawiązać współpracę. Nie do końca jestem w stanie zrozumieć ideę zdjęć porozrzucanych na podłodze ubrań tylko po to, by odhaczyć kolejny post na swojej checkliście. Co więcej, trochę nawet mnie to boli. (jak to mówią - mam ból d*py xd)
Co kieruje większością z tych tzw. twórców? Oczywiście i przede wszystkim darmoszka. Ja nie będę wypierać się tego, że sama nigdy nie napisałam do żadnej firmy, bo oczywiście to zrobiłam. Jednak za każdym razem była to konkretna propozycja, a nie zwyczajne kopiuj - wklej. Ponadto robiłam to mając już ileś tam tysięcy obserwatorów na Instagramie.

Skąd jest więc pojawia się powszechna niechęć do twórców internetowych?
Wśród ludzi panuje opinia, że blogerki tylko leżą i kwiczą, zarabiając przy tym miliony monet. Praca blogerki (jeżeli traktuje się ją poważnie i myśli się o niej w kategorii zawodu i pasji jednocześnie) wygląda całkowicie inaczej. Potrzeba tutaj dużo cierpliwości i żmudnej, uczciwej roboty, aby jakkolwiek zaistnieć w sieci. Trzeba pamiętać o tym, że konkurencja jest ogromna i uczciwi czytelnicy/followersi nie pojawią się od machnięcia czarodziejską różdżką. Każdego dnia przeglądając grupy i fora internetowe, a także własną skrzynkę pocztową widzę pytania: jak zarobić na blogu, czy można zarobić na blogu, to samo oczywiście z Instagramem. Często po prostu na nie nie odpowiadam, bo jednak zakładanie któregokolwiek medium społecznościowego tylko w celu jego monetyzacji mija się z celem i uderza w osoby tworzące z pasji.
Oczywiście da się zarabiać w internecie, ale o tym napiszę w innym poście.
Istnieje także druga grupa - pseudoodbiorców-hejterów. Z ich strony spodziewać się możemy jedynie płytkich komentarzy w stylu "poszłabyś lepiej do pracy", "człowiek pracuje na etacie i zarabia mniej, gdzie uczciwość na tym świecie", ale najlepsze i tak są te w stylu "A dzieci w (...) nie mają co pić". No kurczę, wydaję mi się, że każdy z nas sam wybiera jak postępuje w życiu, w jaki sposób zarabia, a potem w jaki wydaje zdobyte pieniądze. Jeśli chodzi o zbiórki charytatywne, często przesyłam jakieś drobne pieniążki, aby coś tam na świecie zmienić. Oczywiście w miarę moich możliwości. I uważam, że każdy powinien tak robić, a świat stałby się lepszym miejscem.
Jeszcze inni mają w zwyczaju pisać do mnie zawsze gdy biorę udział w kampaniach promocyjnych, znane internetowe hasła: "sprzedałaś się", "nie zasługujesz na to", "bloger to nie zawód". Owszem, w naszym kraju pieniądze zarabiane przez 80% blogerek nie są w stanie być określane pensją, a jedynie dodatkowymi pieniędzmi. Mimo to, coraz więcej w blogosferze brudu, blogów zakładanych dla "darów losu" w postaci kiełbasy (poważnie!!) i chińskich koszulek, albo marnych pieniędzy. Panuje przekonanie o łatwości zarabiania w tej dziedzinie i dopiero z czasem okazuje się, że wcale tak nie jest.
Zrobienie "głupich" zdjęć potrafi nieraz zająć cały dzień, jeśli ktoś nie robi fotek stylizacji na podłodze, albo wiecznie zdjęć w tym samym miejscu (często przed największym w domu lustrem xd ). Napisanie często choć kilku wartościowych słów jest ciężkie, bo jednak czyta to ktoś więcej niż my i nasi znajomi. Jednak najwięcej czasu zajmuje zbudowanie relacji ze swoimi odbiorcami. Trzeba o nich pamiętać i nigdy, przenigdy ich nie zaniedbywać.
O poradach dotyczących prowadzenia bloga i promowania siebie w social mediach napiszę wkrótce.

Czy warto więc rzucić wszystko i zostać blogerem? Odpowiadam - Nie.
A przynajmniej nie od razu. Najlepiej zacząć po prostu od tworzenia wartościowej treści i zdobycia podstawowej wiedzy o tym jak funkcjonuje blogosfera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.