poniedziałek, 16 października 2017

Dlaczego nie jeżdżę na wakacje z biurem podróży?


Ostatni raz na zorganizowanych wakacjach byłam 4 lata temu. Był to obóz w Bułgarii i choć teraz nie lubię takiej formy wypoczynku wtedy z takich wyjazdów wracałam zadowolona. Być może było tak, ponieważ  nie znałam innego sposobu na spędzanie wakacji, nie wliczając oczywiście rodzinnych wyjazdów nad morze. Teraz jednak mimo swojego dość młodego wieku (w końcu jeszcze przez prawie miesiąc mam osiemnaście lat!) pokochałam wyjazdy organizowane samodzielnie. Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego tak jest, zapraszam Was do dalszej części wpisu.


1. Lubię sama zarządzać swoim czasem.


To, czego najbardziej nie lubię w zorganizowanych wyjazdach to to, że ich harmonogram jest zawsze w znacznej części precyzyjnie, co do minuty ustalony. Owszem, czasem można go nieco skorygować, ale kiedy Ty chcesz zobaczyć Muzeum Figur Woskowych, a cała reszta wycieczki woli w tym czasie oglądać wystawę w Muzeum Tortur to niestety niewiele masz w tej kwestii do gadania.
Podobnie jest z czasem zwiedzania. Powiedzmy, że jesteśmy na wycieczce w Wiedniu, która według harmonogramu kończy się o godzinie 17, a nasz nocleg oddalony od tego miejsca jest o około 50 km. Choćbyśmy poruszyli niebo i ziemię nie mamy możliwości zostania tam ani minuty dłużej i skazani jesteśmy na zobaczenie jedynie tego, co przygotowali dla nas organizatorzy.




2. Nocleg zazwyczaj jest w jednym miejscu.

Z reguły przez cały okres wyjazdu (o ile nie jest to wycieczka objazdowa) nocleg jest w jednym hotelu. Przy okazji mojej ostatniej podróży do Pragi spaliśmy w czterech różnych miejscach, z czego hotel, w którym spędziliśmy pięć nocy po drugiej zwyczajnie nam się znudził. Zobaczyliśmy całą okolicę, parę razy popływaliśmy w basenie i tyle. Trzeciego dnia już nawet na śniadanie nie mieliśmy ochoty :D. Uważam, że jadąc na wakacje samemu, warto jest spać w różnych miejscach, ale też nie należy zmieniać noclegu codziennie. Byłoby to zbyt męczące i niepotrzebnie odbierało nam energię.




3. Brak mobilności.

Na wakacjach fajnie jest się wybrać na romantyczny, wieczorny spacer czy kolację w restauracji (nie, nie tej znajdującej się w hotelu, w którym śpimy). Bez auta jest to utrudnione. Odrobinę łatwiej jest kiedy śpimy w większym mieście, ja jednak zazwyczaj wybieram podmiejskie miejscowości.
Podobnie jest z zakupami, apteką, szpitalem i innymi sprawami, które nierzadko trudno ominąć.
Z reguły wybierając się na wakacje jadę autem lub rozważam wypożyczenie samochodu na miejscu.




4. Ściśle określony termin wyjazdu.
To chyba tego nie lubię najbardziej. Czasem po prostu lubię spontaniczność, lubię zostać dzień dłużej. Czasem pojawiają się sytuacje, którym nie można zaradzić i trzeba wrócić szybciej. Decydując się na wyjazd zorganizowany pozbawiamy się możliwości zmienienia długości naszej wycieczki. 




5. Wyższe ceny.

Jeśli chodzi o piąty punkt, to tutaj hierarchia jest następująca:

  • Najtańszy jest wyjazd zorganizowany na własną rękę. 
  • Wyjazd zakupiony online 
  • Kupno w biurze podróży (stacjonarnie) 


Myślę, że nad tym punktem nie ma co się więcej rozwodzić. Oczywiście zdarzają się opcje "last minute" i ''first minute''. często jednak są one równowartością ceny, którą normalnie zapłacilibyśmy decydując się na samodzielny wyjazd.


Koniecznie podzielcie się ze mną swoją opinią na temat podróży! Częściej decydujecie się na wycieczkę zorganizowaną czy indywidualną?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.