czwartek, 11 stycznia 2018

Izotek | Jak jest naprawdę?

Kilka dni temu wzięłam ostatnią tabletkę Izotretynoiny. Moja kuracja trwała od 28 stycznia, czyli około 12 miesięcy. Przez wiele lat odkładałam ją w czasie, jedna w końcu zdecydowałam się na leczenie. 


izotek 100 tabletek

Dlaczego tak długo zwlekałam? To proste. W internecie znaleźć można masę opinii na temat Izoteku/ Aknenorminu/Axotret (wszystkie tabletki zawierają ten sam składnik). Co ciekawe, naprawdę SPORA (!) część z nich jest negatywna. Dziś, pisząc ten post chciałabym dorzucić do wyszukiwarki tę swoją, subiektywną opinię. Jeśli chcielibyście ją poznać, zachęcam do czytania dalszej części wpisu.


Początek kuracji związany był z podpisaniem oświadczenia (kobiety przyjmujące izotek pod żadnym pozorem nie mogą zajść w ciążę) i wykonaniem badań krwi (przez cały okres kuracji były one wykonywane cyklicznie - po pierwszym miesiącu i po każdych kolejnych trzech miesiącach). Zaczęłam przyjmowanie leku od dawki 40 mg/dobę i tak pozostało aż do końca kuracji. Pozwoliło mi na to dość dobre :) samopoczucie i nienaganne wyniki badań krwi. 

Przy ostatnich 15 tabletkach zaczęłam przyjmować je odpowiednio - po jednej/dzień, przy 10 co drugi dzień, a ostatnie 5 połknęłam w tygodniowych odstępach.





Jak wyglądało moje samopoczucie podczas kuracji? Pierwszy miesiąc był łagodny. Nie dokuczały mi żadne gwałtowne zmiany nastrojów, bóle mięśni czy nadmierne wysuszenie skóry. Czułam się ot tak, zwyczajnie. Zwyczajnie wyglądała też moja twarz - żadne zmiany nie były widoczne, trądzik nie znikał. Przyznam szczerze, że miałam wtedy dość często chwile zwątpienia. Otaczający mnie ludzie, którzy przechodzili przez tę kurację zapewniali efekty po dwóch, trzech tygodniach. Nie poddawałam się.

Po pierwszym miesiącu musiałam udać się na badania krwi (dokładnie te same co przed rozpoczęciem kuracji, na końcu wpisu wam je wypisze). Wszystko było w porządku, dlatego dawka leku pozostała taka sama (dwie tabletki 20mg na wieczór).
Drugi miesiąc był już jednak dużo bardziej uciążliwy. Codziennie odczuwałam ból mięśni (głównie tych w okolicach łopatek), a moje usta były bardzo suche i spierzchnięte.
Na bóle mięśni suplementowałam się magnezem i potasem, a na suche usta witaminą B (dobra też na porost włosów!). Jeśli chodzi o pomoc doraźną - ustom pomagał balsam Tisane (później przerzuciłam się jednak na zwykłą wazelinę, działała lepiej).


Między pierwszym, a czwartym miesiącem nie wykonywałam badań krwi, nie było to konieczne aż tak często, ale pamiętajcie, że moje wyniki były niemalże wzorowe podczas kuracji. W ciągu tych trzech miesięcy skutki uboczne osiągnęły swoje maksimum i szczerze? Uważam, że wcale nie było tak tragicznie. 



Wystąpiły u mnie jedynie: 

  • ból mięśni - który był do zniesienia
  • suche usta - pomagała wazelina, ale nieraz ból popękanych warg był ogromny i przez to miałam problemy z jedzeniem
  • sucha cera - wszystkie kremy musiałam zamienić na oleje. Najlepiej sprawdziły się: kokosowy, z nasion bawełny i z pestek granatu. 
  • wysypka na rękach - na to nie znalazłam sposobu 
  • nieprzetłuszczające się włosy (czy to serio jest skutek uboczny? :D)
tabletka izotek

Przyszedł czas na kolejne badanie krwi, wyniki ponownie nie wzbudzały nic niepokojącego. Trądzik jednak nadal był na miejscu, przyjmowałam tę samą dawkę leku cały czas. 

Między czwartym a siódmym miesiącem trądzik zaczął znikać, teraz nie mam go już wcale. Co ważne, nie zaprzestałam przyjmowania antybiotyku po wizualnych efektach, przyjęcie niepełnej dawki leku może powodować nawroty trądziku po kilku latach. Do tej pory nie wyszedł mi ani jeden pryszcz, co uważam za ogromny sukces (naprawdę zauważam to po tylu latach męki!). Pozostał jednak problem blizn i szary koloryt skóry - nadal nie odzyskała swojego nawilżenia i blasku.

izotek 20mg

Jakie badania należy wykonać zanim zaczniemy przyjmować Izotek? 
- morfologia,
- próby wątrobowe ALT, AST, bilirubina
- poziom cholesterolu,
- trójglicerydy 

Czy zdecydowałabym się na kurację ponownie? - tak, uważam, że nie było wcale tak strasznie, a efekty są wspaniałe

Czy poleciłabym komuś tę kurację? - nie jestem lekarzem i ciężko byłoby mi polecać lek o tak silnym działaniu i tak wielu potencjalnych skutkach ubocznych. Uważam jednak, że w przypadku problemów z uporczywym trądzikiem, warto porozmawiać na temat Izoteku ze swoim dermatologiem. 



To chyba już wszystko co chciałam Wam przekazać. Jeśli jednak nie otrzymaliście w tym wpisie odpowiedzi na jakieś pytanie - możecie zostawić je w komentarzu lub napisać do mnie na Instagramie


Koniecznie dajcie mi znać czy macie jakieś doświadczenia z izotetrynoiną lub jak udało Wam się wygrać z trądzikiem w inny sposób!  



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.