środa, 28 lutego 2018

Mój pierwszy raz w Berlinie - My first time in Berlin

Polish/English

Jak pewnie zdążyliście zauważyć byłam całkiem niedawno w Berlinie. Był to krótki, 3-dniowy wyjazd, podczas którego zdążyłam odwiedzić wiele świetnych miejsc, poznać wartościowych i ciekawych ludzi, odkryć miejsca w których czułam się wspaniale. Chciałabym podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami na temat tego miasta, pokazać Wam miejsca które odwiedziłam,  a także opowiedzieć trochę o miejscu w którym się zatrzymałam. Lecimy! 


As you probably noticed I was recently in Berlin. It was a short, 3 days long trip, during which I visited many admirable places, met superb people and maybe found a special space for myself.
 I would like to share these memories with you, show you the places where I've been, and say something about the Hotel where I slept.
 Let's go!







Dojazd.


....a właściwie jedziemy. Prawie gotową S5 dość sprawnie przedostaliśmy się na superszybką Autostradę A2 - A12 (ta autostrada - Czyli drogą łącząca Warszawę z Berlinem jest nazywana "Autostradą Wolności", po niemiecku  Autobahn der Freiheit) pachnąca jeszcze nowością droga, ma jedną wadę - koszt przejazdu z Poznania do granicy polsko-niemieckiej to około 40 zł.

Dalsza droga mija nam całkiem przyjemnie i bez większych problemów. Naklejkę strefy ekologicznej potrzebną aby wjechać do centrum Berlina kupujemy w salonie Skody w Furstenwalde (można je kupić podobno we wszystkich autoryzowanych serwisach samochodowych, a także na stacjach kontroli pojazdów min. TUV i Dekra). Nawigacja poprowadziła nas w nie do końca oczywisty sposób, ale dzięki temu mieliśmy okazję przejechać przez całą dzielnicę Kreuzberg, w której zresztą mieścił się nasz hotel.

Pierwsze spostrzeżenia - piesi chodzą gdzie chcą i jak chcą :D naprawdę trzeba bardzo uważać! W Berlinie nie ma zbyt wielu typowych przejść dla pieszych takich jak np. w Polsce, więc trzeba być ostrożnym (prawdopodobnie piesi w Niemczech mają pierwszeństwo w każdym przypadku, gdy chcą przejść przez ulicę, napiszcie mi jeżeli się mylę!)






Travel




Our trip passed without any bigger problems. Route S5 to the Highway A2- A12 (that Highway is called Highway of Freedom ( Autobahn der Freiheit in German, Autostrada Wolności in Polishis in a very good condition, with only one disadvantage - it costs about 10 euro to travel from Poznań to Berlin. We bought the Berlin Enviromental Zone sticker in one of the Skoda showrooms in Furstenwalde ( you can buy it supposedly in every car service station, in. eg. TUV, Dekra). Our GPS was in bad mood that day, but in case of that we could sightsee Kreuzberg district, (where our hotel was  located, by the way). 


First observations - pedestrians were walking everywhere ! You should be very cautious while driving! In Berlin there are not too many pedestrian crossing (compared to Poland). I think that's the matter of difference in law. Probably pedestrians always have the right of way, and they can cross the street wherever and wheneven they want (please tell me if I'm wrong!)


Zakwaterowanie


Jako miejsce naszego pobytu wybraliśmy Acama Hotel&Hostel mieszczący się, jak już zdążyłam wspomnieć w zachodniej części Berlina, w dzielnicy Kreuzberg. Miejsce to wybraliśmy przede wszystkim z powodu świetnego położenia. Praktycznie do każdej atrakcji turystycznej mogliśmy dojść na pieszo, co okazało się niezwykłym plusem. Równie interesujące było także najbliższe otoczenie naszego hotelu, o czym napiszę w następnych punktach :) 
Nasz pokój mieścił się na 6- piętrze, tak więc widok z okna powalał na kolana! Patrzeć na to wielkie, tętniące życiem miasto można naprawdę długo. Nowoczesne wieżowce, zabytkowe budynki, a także jeden z symboli Berlina - wieżę telewizyjną mogliśmy podziwiać z wysokości niedostępnej zwykłym śmiertelnikom na co dzień :) Bezpośrednio pod budynkiem przebiega jedna z linii metra, które mknie tutaj powyżej kanału Sprewy.



Accommodation 


We choose Acama Hotel&Hostel as our accommodation place. It's located (as I mentioned) in the West side of Berlin, in the Kreuzberg district. We chose that place above all because of its location. Actually, it's possible to get to all Berlin's most significant monuments from there. It's a great advantage, moreover the surroundings (Kreuzberg, especially Merhingdamm street) are really interesting. We had a room on the 6th floor, so the view from the window was outstanding. To see this vast, vibrant city, it's just unforgettable souvenir that will stay in my mind forever. We could watch this amazing scyscapers from perspective that is not accesible by everyone, and of course some historic buildings, and a modern Berlin symbol - The Television Tower.
Widok z okna.
View from the window.


Bogaci w doświadczenie podróżowania wybraliśmy opcję z hotelowym śniadaniem, które okazało się niezwykle pyszne. Wybór jedzenia był ogromny (niektóre dania, np. sałatki zmieniały się każdego dnia, więc nie można mówić o monotonii). Szczerze mówiąc, za każdym razem wychodziłam stamtąd objedzona ;) Wyznajemy filozofię, że szczęśliwy Polak to najedzony Polak, tak więc po takim śniadaniu nie mogliśmy zrobić nic innego jak ruszyć na zwiedzanie Berlina.


Having some experience in travelling we chose the option with breakfast included, which was extremely delicious. Variety of food was enormous (Some of the dishes  in. eg. salads were different every day, so we couldn't complain about monotony ;)
Our life's philosophy says that you are happy when you have your belly full. After that kind of breakfast we could start sightseeing with verve.


Dzień I


Pierwszego dnia po przyjeździe do Berlina i krótkim odpoczynku na wygodnym łóżku wyruszyliśmy na miasto. Po krótkim rekonesansie, ustaleniu gdzie znajdują się najciekawsze miejsca, które będziemy chcieli zobaczyć i wizycie w centrum handlowym Mall of Berlin (gdzie zrobiliśmy drobne zakupy) i zdjęcie, które jak widać spodobało się nawet prowadzącym profile na Instagramie i Facebooku tego miejsca ;)


Day I


After the arrival we have decided to rest in our cozy hotel room. We did some reconnaissance and after that we started exploring the city. We bought some things in the Mall of Berlin (where we took a picture, which as you can see really pleased the owners of the  MoB Social media profiles :)




Postanowiliśmy skosztować lokalnego przysmaku - Currywurstów, czyli niezwykle apetycznych białych kiełbasek, posypanych znaczą ilością Curry, podawanych z dodatkiem czegoś w rodzaju sosu pomidorowego (bardzo mocno pomidorowego). Okazało się, że niezwykle popularne miejsce spotkań i prawdziwa Mekka tych berlińskich przysmaków - lokal Curry 36 -  znajduje się parę kroków od naszego Hotelu. Tak więc oto nasza romantyczna kolacja - po dwie kiełbaski, frytki, ogromna ilość czerwonego sosu i jeszcze większa ilość curry. Mniam mniam mniam <3 <3 <3 Niestety zgubiłam gdzieś zdjęcie :( ale wyglądało to mniej więcej tak. (zdjęcie poniżej)




We decided to taste the most important delicacy (and fast food simultaneously) of Berlin - Currywurst (extraordinarily tasty sausages with big amount of curry, and some kind of tomato sauce). I turned out that one of the most popular fast-food locals in Berlin Curry 36 is just a few steps away from our Hotel.
So that was our romantic evening - 2 sausages, chips, big amount of tomato sauce and an even bigger amount of curry. Yummmmmmmmmmmmy!!!

Unfortunately I lost a photo from our visit in Curry 36 :( But it looked almost like that:





Dzień II


Drugiego dnia przeszliśmy chyba ponad 30 km. Wstaliśmy dość szybko i zaraz po śniadaniu ruszyliśmy w miasto. Przechodząc obok pozostałości muru berlińskiego, poznaliśmy jego historię. Kamil długo opowiadał mi o tym, że nie tylko Berlin był podzielony na dwie części, Niemcy także. Muszę przyznać, że fakt podzielonego murem miasta, często rozdzielającego rodziny i przyjaciół wywołał u mnie dreszcze. Dobrze, że Berlin ma to już za sobą.
Tego dnia odwiedziliśmy chyba najbardziej rozpoznawalny punkt Berlina - Bramę Brandenburską, a także Uniwersytet Humboldta i Katedrę Berlińską. Imponujące klasycystyczne budynki wywarły na mnie ogromne wrażenie. Żałuje jedynie, że ścisłe centrum miasta jest dość mocno rozkopane i wielu budynków nie można zobaczyć w całej okazałości (np. Zamku Berlińskiego).  Na obiad pizza! Żeby poczuć klimat tego miasta poszliśmy do restauracji prowadzonej przez Turków. Pizza była rewelacyjna, ser wyśmienity, a smak wyjątkowy! Jak chcecie to napiszcie do mnie, podam namiary na to miejsce, bo mniej więcej kojarzę gdzie to było ;)


Dużo nie brakowało ;)
 almost killed by bicycle ;)


Day II


During our second day in Berlin we have walked about 30 km by foot. We woke up really early, and just after breakfast we started exploring the city. That day we visited remnants of the Berlin Wall (dividing the city to the West and the East side in 1961-1989). Kamil (he's studying history) told me about very interesting issues of Germany's history after II World War. That history of separeted by a wall city, families and friends, scares me every  time when I think about it. Frightening history, and it's good that's already past.
That dat we have also visited one of the Berlin's symbols - the Branderburger Gate and other historic places like Humboldt University and Cathedral. That classicist style of Berlin's center is really impressive. It's a pity that many streets in the center are in reconstruction (as well a few significant buildings like the Berlin castle).
For dinner - Pizza!
To feel the city's vibes we chose a small restaurant owned by some Turkish guys. The pizzas were delicious - one hawaii for me (including curry!), and one with wurst and curry (sooooo much Berlin!!) for Kamil. If you want to ask me where we found that delicious and cheap food please write me in private, and I will try to explain where that restaurant and other that we visited is.



Świat z bliska.
Close to the World.

Dzień III


Tego dnia ruszyliśmy znowu do centrum miasta - tym razem trochę inną trasą, mijając po drodze Checkpoint Charlie, czyli dawny punkt graniczny pomiędzy Wschodnim i Zachodnim Berlinem. Przeszliśmy obok Katedry Niemieckiej i Francuskiej, bardzo imponujących budynków, niemalże identycznych na pierwszy rzut oka. Przechodząc przez Sprawę udaliśmy się do kościoła Mariackiego (obok niego stoi pomnik Marcina Lutra), a następnie w stronę Alexanderplatz. To miejsce przypomina trochę Dworzec Centralny w Warszawie (może dlatego, że tutaj też jest dworzec :D ), ale chodzi mi bardziej o ogólny klimat i ilość ludzi. Wieża telewizyjna robi chyba jeszcze większe wrażenie gdy stoi się bezpośrednio pod nią. Niestety nie wjeżdżamy na górę, brakuje nam czasu. Zamiast tego odwiedzamy Primark, w którym kupujemy pamiątki i inne rzeczy. Na Alexanderplatz kupujemy także wursty w bułce u Pana, który jest człowiekiem-budką z wurstami. Wracając w stronę Kreuzbergu przechodzimy koło Ratusza, którego trudno nie zauważyć ze względu na czerwoną cegłę z której został zbudowany.


Checkpoint Charlie to miejsce gdzie można spotkać masę amerykańskich turystów :)
Checkpoint Charlie is the most popular place in Berlin amongst American tourists.

Day III


Another day in Berlin's heart. We crossed the Checkpoint Charlie (former border between West and East Berlin). We visited German and French Cathedrals, both very impressive and  almost identical at first glance. Crossing the Spree we saw Martin Luter's monument, and St. Mary Church (one of the oldest in Berlin). We visited also Alexanderplatz, bought some funny things in Primark, and tasted the wurst from currywurstman :) Always delicious! The TV Tower looked even more impressive when we watched it while standing exactly under it. Town Hall is an impressive building as well (it's easy to recognize it, because it is made of red brick, so it stands out between classical buildings in the center of Berlin).


Historia jest tutaj na każdym miejscu.
History at the every place.

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie spróbowali słynnego Kebaba z Mehringdamm. Muszę przyznać, że różni się on znacząco od tego co możemy znaleźć w Polsce. Przede wszystkim mieszanka warzyw jest zupełnie inna (możemy znaleźć tutaj min. smażoną cukinię). Patrząc na to, że kolejka licząca kilkanaście osób stoi tutaj nawet koło 22, uważam że warto odwrócić się na pięcie i skierować swoje oczy na kiełbaski curry, na które nie trzeba czekać aż tak długo.

Of course we tasted legendary Mehringdamm street Kebab (some bloggers from Poland that I know decided to visit Berlin only because of the fact that they wanted to eat Mehringdamm Kebab)...it was good, as everything we ate in Berlin :) But...nothing special or extraordinary. Even about 10 p.m. we had to stay in  20-people queue.

Better turn around and eat currywurst!

I zrobić sobie zdjęcia z "prawdziwymi" amerykańskim żołnierzami.
And of course, you can take a photo with "real" american soldiers.


Podsumowanie


Według mnie Berlin to świetne miasto na spędzenie weekendu. Atmosfera tego miejsca jest niezwykła, wielokulturowe społeczeństwo nie wzbudziło we mnie strachu, muszę przyznać, że moje wyobrażenie o tym jak wyglądają ulice miasta nocą były nieco inne. Dla mnie, maniaczki jedzenia niezwykle ważne było to, że można tutaj posmakować smaków całego świata w dobrej jakości.
Polecam każdemu taki wyjazd, szczególnie, że nie jest to z całą pewnością droższy wyjazd niż weekend nad morzem.
W mojej głowie pozostaną same miłe wspomnienia z tego wyjazdu. Ciągle doskonalę się w organizowaniu takich wypadów. Trening czyni mistrza! Myślę, że napiszę jeszcze post o tym jak zorganizować taki wyjazd, o czym trzeba pamiętać, co zabrać, a czego nie brać (bo to też ważne żeby nie zabierać ze sobą całego domu ;)
Miejsca, zabytkowe i piękne budynki są ważne, ale czym byłby bez gościnnych i uprzejmych ludzi? Wszyscy Niemcy, których spotkaliśmy byli dla nas mili. W jednym z barów zagadał nas po angielsku starszy pan: Jesteście Norwegami? - Nie, jesteśmy Polakami. - Aaaa, ja nie mówię dużo po polsku (powiedział pan po polsku xd) - Bielsko-Biała? - Nein, Bydgoszcz, Bromberg. -Aaaaa, Bromberg!
Oczywiście warto uczyć się języków i jeszcze milej zrobi się gospodarzom jak postaracie się mówić w ich ojczystym języku.
Zżera mnie ciekawość świata! Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś zamienić przerwy na podróże w przerwy na przepakowanie się w domu do kolejnego wyjazdu!


Pozdrawiam Was serdecznie marząc już o kolejnych wyjazdach.


Pomnik Pomordowanych Żydów Europy przypomina trudny okres II wojny światowej.
Memorial to the Murdered Jews of Europe reminds us tragic time of World War II



Summary


In my opinion Berlin is a perfect place for spending a weekend. Atmosphere of that place is unusual. Multicultural society doesn't cause fear, I have to admit, that I had a different picture in my head no what Berlin's streets look like by night. For me (as a great lover of food) it was probably most important that you can taste a food from every corner of the Earth. I recommend you that kind of trip, especially that it's not more expensive than a trip to Warsaw, for example. As well I recommend you Acama Hotel&Hostel. As I said - It's really close to the most important places, futhermore quiet and cozy at the same time. 
We met some great people in Berlin, helpful and kind. Sometimes funny, like the guy in one of the restaurants who asked us in English: Are you Norwegian? - No we are Polish - Aaa...ja nie mówię dużo po polsku ('I don't speak much in Polish', he said clearly in Polish with good accent) - Bielsko-Biała (city in Poland)? - Noo, Bydgoszcz...Bromberg (Kamil said) - Aaaa, Bromberg!!! (he replied very confidnetly).
 *Bydgoszcz (Bromberg) was a part of the Kingdom of Prussia and then the German Empire (1772-1918).

Learn languages and explore the world. That are my plans for the new year. See you later, there are so many places that I want to visit that I can't stand in one place!

A lot of kisses xxxxxxxxxxx







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.