czwartek, 12 kwietnia 2018

Najgorsze sposoby na pozbycie się trądziku

Jak wiecie, jeszcze rok temu miałam ogromne problemy z cerą. Po kilkuletnich namowach dermatologa zdecydowałam się na terapię Izotekiem, o której przeczytacie tutaj. Dopiero ona pomogła mi pozbyć się niedoskonałości. Zanim jednak zaczęłam przyjmować Izotek, stosowałam masę innych sposobów, które nie były skuteczne. Dziś, chciałabym Wam opisać najgorsze z nich.




Wyduszanie 

Kto nigdy nie wydusił pryszcza niech pierwszy rzuci kamieniem. Efekt może i szybki, ale krótkotrwały, dodatkowo jak się okazuje po czasie, przeciwny do zamierzanego. Nie polecam ani samodzielnego wyduszania, ani manualnego oczyszczania twarzy u kosmetyczki. 

Olejowanie

Zachęcona postami na wielu blogach urodowych, zdecydowałam się na nawilżanie twarzy przy użyciu olejów. I tak, jak moje włosy uwielbiają oleje w każdej postaci, tak twarz zareagowała wtedy ogromnym wysypem niedoskonałości. Bardzo długo nie mogłam poradzić sobie z podskórnymi niespodziankami. 

Pasta do zębów 

Kolejny świetny sposób wyczytany w blogosferze. Kilka nocy z rzędu nakładałam na pryszcze pastę do zębów (koniecznie tę najbardziej ostrą w smaku i zapachu) w celu pozbycia się intruzów. Nie reagowałam na łzawienie oczu i pieczenie skóry i nabawiłam się poważnego uczulenia. Strasznie wspominam te powypalane placki skóry! 

Opalanie

Kiedy zauważyłam, że po wygrzewaniu się na słońcu stan mojej cery zaczyna się poprawiać, to spędzałam tak każdy słoneczny dzień. Po czasie okazało się, że to pułapka. Kiedy przerwy między opalaniem były większe, to wtedy moja cera totalnie wariowała. To właśnie opalanie obwiniam o liczne blizny potrądzikowe na mojej skórze. 


To już wszystkie najgorsze sposoby jakie przyszły mi do głowy. Jeśli chcecie dodać coś swojego - napiszcie w komentarzu! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.