niedziela, 17 marca 2019

MaybellineXPuma - swatche całej kolekcji | superstay matte ink, chrome highlight i inne

Jakiś czas temu na instastories pokazałam Wam przesyłkę od Maybelline. W środku znalazła się cała kolekcja MaybellineXPuma, która dostępna jest wyłącznie w Hebe. Dzisiaj przychodzę do Was ze swatchami całej kolekcji i kilkoma słowami podsumowania wszystkich produktów. Jeśli jesteście ciekawe jak prezentują się kosmetyki to zapraszam do dalszej części wpisu. 


Nikogo nie powinno zdziwić to, od czego zacznę. Pomadki te pojawiają się u mnie odkąd tylko je poznałam po którejś z promocji w Rossmannie. Kupiłam je zachęcona całą masą pozytywnych opinii w internecie i nie zawiodłam się. Poza jednym kolorem, który po prostu chyba leżał za długo otwarty (meh, nienawidzę tego! w końcu do czego służą testery?) wszystkie sprawdzają się super. 
Mowa tutaj oczywiście o pomadkach z serii 

Superstay matte ink

Do kolekcji dołączyły 4 nowe kolory: 
- 09 Unapologetic 
- 10 Epic
- 11 Fearless
- 12 Unstoppable




Na początku myślałam, że będę używać tylko dwóch środkowych. Okazało się jednak, że kolory są tak dopasowane, że pasują do każdego typu urody i naprawdę fajnie wyglądają na ustach. Kolory prezentują się następująco:


Jeśli chodzi o ich trwałość - jest niesamowita. Maluję usta o godzinie 7 rano, tuż przez wyjściem na uczelnię, a pomadka pozostaje ze mną bez poprawek aż do wieczora. Co fajne, nie zjada się nawet podczas jedzenia tłustych posiłków, a naprawdę często odwiedzam uniwersytecką restaurację. 

Cienie do oczu w kredce - Mattte + metallic eye duo stick 

Kolejny hit. Byłam sceptycznie nastawiona, ale podobnie jak w przypadku pomadek zaskoczyła mnie trwałość. Cienie są wodoodporne, co sprawia, że przy pomocy dodatkowego pędzelka często zastępują mi eyeliner. Szczególnie lubię do tego używać tej metalicznej połówki! 
Tak prezentują się dostępne kolory: 

Chrome highlight

Rozświetlacz jest kosmetykiem, który w moim odczuciu sprawia się najsłabiej z całej kolekcji i tutaj zdecydowanie wolę tani wypiekany od mySecret. Błysk co prawda jest fajny, możemy uzyskać efekt tafli, jednak odcień odpowiada bardziej różowi do policzków, a nie rozświetlaczowi. Używam go nieraz mieszając go z wymienionym wcześniej rozświetlaczem od mySecret, jako różu do policzków lub jako cień do oczu. Nie mogę powiedzieć, że jest to zły kosmetyk - może jedynie nieco nietrafiony, ale i tak go używam. 

Kolorem przypomina mi nieco kultowy Orgasm od NARS, zresztą spójrzcie same:



Maskara ultra-ressistant longue tenue

O tym kosmetyku nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ jeszcze go nie używałam. Mam nadzieję, że zrozumiecie - nie lubię marnować kosmetyków, a skoro mój otwarty tusz ma się póki co nieźle, to nie będę go otwierać. Producent obiecuje trwałą i odporną maskarę, a zważając na całą kolekcję i to, że jest ona też stworzona przy współpracy z marką Puma podejrzewam, że faktycznie tak jest. 

Dodatkowo, zobaczcie jaką wspaniałą bluzę od marki! Teraz już wszyscy mnie poznają :) 


Testowałyście któryś z tych kosmetyków? A może macie zamiar skusić się na jakiś podczas promocji?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.